Powieść szpiegowska, Powieści sensacyjne

Cyfrowy geniusz w służbie Jej Królewskiej Mości

Błyskotliwy umysł, mistrzowska umiejętność przewidywania i fenomenalna orientacja w tajemniczych zakamarkach cyberprzestrzeni – czasem to wystarczy, by wywieść w pole służby wywiadowcze najpotężniejszych krajów. Historię siedemnastolatka z piętnem geniusza, wciągniętego w świat szpiegów, opowiada brytyjski mistrz politycznego thrillera Frederick Forsyth w swojej najnowszej powieści Fox.

Agenci MI6 i nastoletni superszpieg

Dostajemy w tej powieści wszystko, czego oczekujemy od tego typu literatury. Z jednej strony mamy realistycznie naszkicowany świat współczesnej wielkiej polityki, pokazujący, w jaki sposób zapadają w niej najistotniejsze decyzje. Widzimy, że wszystko, co najważniejsze, dzieje się na drugim planie, w kulisach, starannie ukrytych przed opinią publiczną – w zaciszu gabinetów, na zakonspirowanych naradach, podczas spotkań z tajnymi służbami. W tym zamkniętym świecie – poza naszymi oczami – zderzają się racje, ważą się argumenty, ucierają trudne kompromisy.

Nie dostalibyśmy jednak atrakcyjnej powieści szpiegowskiej, gdyby jej autor ograniczył się wyłącznie do politycznej gry dyplomatów. Stąd u Forsytha owe oddane z wielkim znawstwem realia politycznych gabinetów zrównoważone są przez działania tajnych agentów – barwnych superszpiegów, których niejednoznaczne poczynania budzą u czytelników dużo żywsze rumieńce niż gierki polityków. I wśród nich właśnie pojawia się tytułowy Fox (lis), nastoletni cybergeniusz.

Luke Jennings jest utalentowany, a zarazem naznaczony niedoskonałością – ma zdiagnozowany zespół Aspergera. Nie znosi ludzi. Nienawidzi z nimi pracować ani się bawić. Nie chce mieć przyjaciół. Nie ma za grosz inteligencji emocjonalnej, która pozwoliłaby mu komfortowo ułożyć sobie życie z innymi. Za to inteligencji racjonalnej ma aż nadto. Obsesyjnie przykuty do komputera, każdy dzień i każdą godzinę kończy bogatszy o kolejne sekrety cyfrowego świata, który niewiele już przed nim ukrywa. Czy te niezwykłe zdolności chłopaka mogą posłużyć globalnej polityce? Zapewne. A w jaki sposób i w jakim celu zostaną wykorzystane? Warto sięgnąć do książki Forsytha, by znaleźć odpowiedzi na te pytania.

Dziennikarz czy agent?

Autor tej historii to absolutna pierwsza liga wśród autorów powieści szpiegowskich. Frederick Forsyth stał się powszechnie znany na świecie na początku lat 70. ubiegłego wieku jako autor głośnej powieści „Dzień Szakala”, opowiadającej o zamachu na prezydenta Charles’a de Gaulle’a.  Potem przyszły inne, niemal równie głośne – m.in. „Akta Odessy”, „Psy wojny”, „Pięść Boga”. Forsyth, nim stał się popularnym autorem powieści szpiegowskich, był dziennikarzem i korespondentem wojennym. Ale w jego biografii jest także wieloletnia praca dla brytyjskiego wywiadu MI6. Wiedzę na temat działalności tajnych służb czerpie więc z pierwszej reki. Nic dziwnego, że tak nas uwodzi charakterystyczny, gęsty klimat jego powieści. Tworzą go autentyczne przeżycia autora, jego doświadczenia. Zatem jeśli nawet wymyśla zupełnie fantastyczne historie, to łatwiej nam w nie uwierzyć…